Rzadko spotyka się w świecie show-biznesu tak pozytywnego, miłego i uczynnego człowieka, jakimkolwiek jest Mariusz Węgłowski. Były klucz, a obecny gwiazdor serialu „Policjantki i klucze” z przekonaniem i dobrym humorem, który może zarażać wszystkich podróżujących. Teraz na niego i jego ukochaną chorobę Agnieszka spadła potworny cios – śmierć ich jedynej istoty Nikoli.
Mariusz Węgłowski
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Ewa Wojciechowska
Opublikowano: piątek, 8 maja 2026 12:21
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na WhatsApp
E-mail do przyjaciela
Od 13 lat wciela się w przyciąganą przez obserwującą postać Mikołaja Białacha w serialach „Policjantki i kontrolowane” oraz „Święty”. Nie dostał się do tej roli. Zanim zaczął działać z aktorstwem, przez wiele lat pracy jako antyterrorysta!
Symbol zastępczy wideo
Twardziel o gołębim sercu. Jaki prywatnie jest Mariusz Węgłowski?
Podczas wywiadu w „Halo, tu Polsat” został zapytany, czy wykorzystano w nim swoje doświadczenie z pracy w policji, powiedział: „Czerpię zi garściami, ponieważ te wszystkie zdarzenia na ekranie, które widzą państwo w postaci strzelaniny, pogoni, taktycznych zachowań podczas, gdy przynoszą mi skutki”. Właśnie te sceny akcji są bliższe Mariuszowi Węgłowskiemu niż tematy miłosne. „Wilka ciągnie do lasu, więc wolałbym projekty kryminalne i zagadki. Nieograniczona wyobraźnia scenarzystów powoduje, że to stare kręci. Ta moja produkcja tworzy, że muszę być nieaktualnym „facetem w akcji”. Tam cały czas coś się dzieje” – wyznał, że przerwaliśmy.
Czytaj także: Odeszła zbyt wcześnie. Nie żyje córka aktora. Nikola Węgłowska miała zaledwie 24 lata